Mark Watts, dyrektor wykonawczy ds C40 Miasta
W swojej książce The Case For the Green New Deal z 2019 r., ekonomistka Ann Pettifor przewidziała, że: „raczej wcześniej niż później świat stanie w obliczu wstrząsającego wstrząsu dla systemu… Pytanie będzie brzmiało: co będzie dalej ? Przekonywała, że świat nie był przygotowany na kryzys lat 2007-2009, więc nie doprowadziło to do reakcji politycznych, które zbudowałyby coś innego i lepszego. Tym razem musimy jasno określić, jakiego rodzaju świata chcemy.
Rok później ten szok dla systemu z pewnością miał miejsce. Czy mamy więc jasność co do tego, jakiego świata chcemy i czy reagujemy teraz lepiej niż w 2009 roku?
Na początku maja tego roku 38 światowych burmistrzów wydało tzw deklaracja zasad za kształtowanie wyjścia z kryzysu związanego z COVID-19; wizja przyszłości oparta na inwestycjach publicznych, działaniach w dziedzinie klimatu, równości i odporności społeczności. Do lipca grupa zadaniowa złożona z 10 burmistrzów z całego świata opracowała te zasady w postaci tzw C40 Program burmistrzów na rzecz zielonej i sprawiedliwej odbudowy, przedstawiając działania niezbędne do realizacji wizji. Burmistrzowie będą przewodzić w tworzeniu zielonych i sprzyjających włączeniu społecznemu miejsc pracy, świadcząc podstawowe usługi publiczne i przywracając przestrzeń publiczną ludziom i przyrodzie.
Program ten sygnalizuje wyraźną rozbieżność z myśleniem panującym w wielu krajach przed kryzysem, w którym ekonomia neoliberalna ograniczała usługi publiczne i dążyła do wzrostu gospodarczego zwiększającego zyski, niezależnie od kosztów dla większości ludzi i planety, od których zależy nasze przetrwanie. Czy taka zmiana paradygmatu jest naprawdę osiągalna i jak? Pettifor cytuje myślicielkę systemową Donellę Meadows:
„Ciągle wskazujecie na anomalie i niepowodzenia starego paradygmatu, mówicie głośniej i mając pewność nowego paradygmatu, umieszczacie ludzi z nowym paradygmatem w miejscach widocznych i władzy”.
Globalni burmistrzowie właśnie to robią. Jasno mówią o niepowodzeniach starego paradygmatu; ich program przewiduje, że nie może być powrotu do „zwykłej działalności”, która postawiłaby świat na drodze do ogrzewania o 3 ℃, i należy położyć kres publicznym inwestycjom w paliwa kopalne. Jeśli chodzi o uwidocznienie nowego paradygmatu, praca nad przejściem do czystszej i bardziej sprawiedliwej gospodarki była w toku w globalnych megamiastach, zanim pomyślano o zielonym ożywieniu. Rozpoczęło się miasto Los Angeles Zielony Nowy Ład w kwietniu 2019 roku i od razu wyznaczyliśmy kierunek, ogłaszając zamknięcie gazowni i rozbudowę energetyki odnawialnej na dużą skalę. Podobnie Amsterdam jest pionierem wPączek' model ekonomiczny, aby zrealizować swoją wizję stania się „prosperującym, regenerującym się i integracyjnym miastem dla wszystkich obywateli, przy jednoczesnym poszanowaniu granic planety”.
W słowa Burmistrz Nowego Orleanu Latoya Cantrell: „W Nowym Orleanie z tymi zielonymi i niebieskimi projektami infrastrukturalnymi, [ludzie] widzą w czasie rzeczywistym wpływ, nie tylko na społeczności, w których żyją… Ale także kiedy powiążesz to z prawdziwą pracą i umożliwisz ludziom zarabianie wyższe niż płaca wystarczająca na utrzymanie, gdzie mogą mieć dostęp do wysokiej jakości opieki zdrowotnej, to pokaże im… kiedy mogą odnieść korzyści i widzą korzyści, możesz zabrać ze sobą ludzi . Innymi słowy, burmistrzowie mogą śmiało mówić o nowym paradygmacie, ponieważ już go uwidoczniają.
Oczywiście potrzebujemy działań na rzecz zielonej odbudowy ze strony wszystkich szczebli rządowych i instytucji, a burmistrzowie jasno określili, co jest potrzebne: pakiety bodźców ekologicznych i zaangażowanie na rzecz sprawiedliwej i sprzyjającej włączeniu społecznemu odbudowy, inwestycje w miasta i czystą energię, ochronę masowego transportu i koniec inwestycji w paliwa kopalne. Ale nie jest to tylko przypadek miast odbierających luz od rządów krajowych. Daleko od tego — są to naturalne przestrzenie, w których rozpoczynają się przemiany kulturowe i gospodarcze. Miasta od dawna są ośrodkami zakłóceń; jako afrykański urbanista Edgara Pieterse'a ujmuje to jako: „kosmopolityczne kuchnie, w których zapylenie krzyżowe i eksperymenty generują innowacje i nowe normy kulturowe”. Jeśli transformacja w kierunku sprawiedliwej i zielonej gospodarki ma się gdziekolwiek rozpocząć, to w miastach.
Tę ambitną i postępową energię widzimy w planach zielonej odbudowy C40 miasta. Hongkong uruchomił program zielonego zatrudnienia w celu stworzenia ponad 1,000 miejsc pracy w ochronie środowiska oraz program finansowania rozwiązań informatycznych dla rozwoju biznesu na odległość; Rotterdam inwestuje w gospodarkę o obiegu zamkniętym i współpracuje ze swoim portem, aby stać się centrum gospodarki wodorowej. Medellin stworzy 20,000 25,000 miejsc pracy w branżach cyfrowych i nową linię metra, która może wygenerować tysiące nowych miejsc pracy. Inwestuje również w szkolenia dla XNUMX XNUMX osób w zakresie nauki, technologii i innowacji, ze szczególnym uwzględnieniem kobiet, młodzieży i osób starszych. Addis Abebie Projekt tranzytu lekkiej kolei, nie tylko daje miastu szansę na uniknięcie korków w przyszłości, ale jak dotąd stworzyło ponad 5,000 miejsc pracy i pozwoli zaoszczędzić 1.8 miliona tCo2e do 2030 roku.
Miasta jasno określają, jakiej przyszłości chcą i już pokazują, co jest możliwe. W 2020 roku możemy zbudować coś innego i lepszego. Prace już się rozpoczęły.