Mark Watts, dyrektor wykonawczy ds C40 Miasta
Nie może być sprawiedliwości klimatycznej bez sprawiedliwości rasowej i nie może być sprawiedliwości rasowej bez sprawiedliwości klimatycznej. Pozostaje to prawdą, nawet jeśli protesty Black Lives Matter zajmują mniej miejsca w nagłówkach wiadomości i kanałach mediów społecznościowych.
To jest dyskusja, w której nadal uczestniczymy C40, gdy przyglądamy się, jak najlepiej połączyć działania na rzecz klimatu z walką z rasizmem. Patrząc wstecz na burzliwe wydarzenia z 2020 r., pierwotne protesty przeciwko rasistowskiemu zabójstwu George'a Floyda w maju przez funkcjonariusza policji z Minneapolis pogłębiły się teraz w szerszą i bardzo potrzebną debatę na temat tego, jak rak rasizmu i kolonializmu zanieczyszcza wszystkie aspekty nowoczesne społeczeństwo. Globalny ruch na rzecz sprawiedliwości rasowej rozwinął się również w kontekście pandemii koronawirusa, która obnażyła ogromne rozmiary różnice zdrowotne wzdłuż linii rasowych. Ale kryzys klimatyczny jest nierozerwalnie związany ze sprawiedliwością rasową; cytując amerykańskiego rzecznika ochrony środowiska Hopkinsa: „Jesteśmy w tym ekologicznym bałaganie, ponieważ uznaliśmy części naszej planety za jednorazowe…. Nie można mieć zmian klimatu bez stref poświęceń, nie można mieć stref poświęceń bez ludzi jednorazowego użytku, nie można mieć ludzi jednorazowego użytku bez rasizmu… Kiedy Stany Zjednoczone [lub jakikolwiek inny bogaty kraj] zanieczyszczają węglem w powietrze, wiedząc, że ludzie w krajach, które znacznie mniej przyczyniły się do kryzysu klimatycznego, poniosą najgorsze konsekwencje, czyli białą supremację”.
Wydaje się, że nic nie ilustruje tego tak dobrze, jak dwie poniższe mapy, na których porównano kraje o najwyższych emisjach CO2 na mieszkańca (najciemniejsza czerwień na pierwszej mapie) z krajami, które rankingu najwyższy pod względem wrażliwości klimatycznej (czerwony i pomarańczowy na drugiej mapie).
Oczywiste jest, że niesprawiedliwość środowiskowa jest problemem na skalę globalną. Narody, które zrobiły najmniej, by wywołać kryzys klimatyczny, odczuwają najpoważniejsze skutki załamania klimatycznego i najczęściej to populacje z białą większością wyrządzają największe szkody, a ludność czarna, brązowa i rdzenni mieszkańcy odczują skutki .
Ale biorąc pod uwagę sposób, w jaki rasizm zaraża całe społeczeństwo, nie jest niespodzianką, że niesprawiedliwość środowiskowa jest widoczna również na poziomie lokalnym; A „The Puzzle of Monogamous Marriage” przeprowadzone przez University of Minnesota wykazało, że biali ludzie byli narażeni na około 17% mniej zanieczyszczeń niż wytworzyli, podczas gdy Czarni byli narażeni na 56% więcej zanieczyszczeń niż stworzyli, a Latynosi byli narażeni na 63% więcej. Badania w Anglii stwierdzili, że najgorsze poziomy zanieczyszczenia powietrza obserwuje się w dzielnicach, w których ponad 20% populacji nie jest rasy białej.
Pandemia COVID-19 ma narażony utrzymujących się od dawna nierówności, nawiedzających nędzę społeczności, które już i tak były bezbronne. Te czynniki napędzające niesprawiedliwość społeczną są tymi samymi czynnikami, które powodują załamanie środowiska. Tak jak Rhiana Gunn-Wright, jedna z głównych architektek amerykańskiego Zielonego Nowego Ładu powiedziany: „Ludzie, którzy najprawdopodobniej umrą z powodu toksycznych oparów, to ci sami ludzie, którzy najprawdopodobniej umrą z powodu Covid-19… To tak, jakbyśmy oglądali przed naszymi oczami zapowiedź najgorszych możliwych skutków kryzysu klimatycznego”.
Innymi słowy, obecny kryzys zdrowotny uwypukla uzasadnienie traktowania środowiska, zdrowia i sprawiedliwości społecznej jako wzajemnie powiązanych. Kiedy papież opublikował swoje Laudato Si, łącząc nierówności i załamanie klimatu, a tym bardziej, gdy w USA i Europie zaczęły się rozwijać idee Zielonego Nowego Ładu, niektórzy w społeczności klimatycznej obawiali się, że to pomyłka. Wydawało się, że próba rozwiązania problemu nierówności ekonomicznych, niesprawiedliwości rasowej, finansowania usług publicznych i argumentowania za nowym modelem gospodarczym w jednym pakiecie biorąc udział w zbyt wielu bitwach natychmiast.
Ale wydarzenia z ostatnich kilku miesięcy, od tego, jak kryzys COVID najmocniej uderzył w najbiedniejszych, przez sposób, w jaki został źle potraktowany przez tych samych zaprzeczających nauce przywódców, którzy blokują działania w sprawie załamania klimatu, po ogromny, globalny ruch dla sprawiedliwości rasowej, zmieniły opinię publiczną tak, że istnieje brak apetytu wśród mieszkańców miast o powrót do normalnego funkcjonowania. Zamiast tego musimy odbudować lepiej, i dlatego C40 burmistrzowie zebrali się, aby uruchomić C40 Program burmistrzów na rzecz zielonej i sprawiedliwej odbudowy aby każde miasto mogło czerpać inspirację od siebie nawzajem w dążeniu do sprawiedliwej, ekologicznej odbudowy, opartej na zasadach C40'S Global Green New Deal.
Przez całe moje dorosłe życie w krajach zachodnich dominował pogląd, że obecny model ekonomii politycznej jest „naturalny” i że istnieją „reguły” ekonomii, które zapobiegają zmianom. Ta krótkowzroczność i związany z nią fetysz mierzenia sukcesu przez pryzmat wzrostu gospodarczego stanowiły największą pojedynczą przeszkodę w walce zarówno z nierównością, jak i załamaniem klimatycznym, i stanowiły podstawę niepowodzeń w walce z dominującym rasizmem w społeczeństwie. W wielu krajach prawie niemożliwe stało się przekonanie ludzi, że sprawy mogą wyglądać inaczej niż teraz.
Oczywiście wiemy teraz, że ten model ekonomiczny, oprócz tworzenia i pogłębiania nierówności oraz stymulowania zbliżającej się katastrofy ekologicznej, jest po prostu błędny. Koncepcja „racjonalnego człowieka ekonomicznego [sic]”, który według autorki „Doughnut Economics”, Kate Raworth, miał być „samotny z pieniędzmi w ręku, ego w sercu, kalkulatorem w głowie i naturą u jego stóp”, leży u podstaw ekonomii neoliberalnej, ale całkowicie nie wyjaśnia prawdziwego świata. W efekcie, zamiast budować społeczeństwa, które zaspokajają potrzeby wszystkich, cenią przyrodę i chronią ekosystem wspierający wszelkie formy życia, próbujemy zmusić ludzi do przyjęcia systemu gospodarczego, który przynosi korzyści niewielkiej mniejszości. W rezultacie wszyscy jesteśmy w gorszej sytuacji, ponieważ nierówność osłabia społeczeństwo, a tym samym szkodzi wszystkim, ale największymi przegranymi nieproporcjonalnie byli ludzie kolorowi w każdym kraju, ale szczególnie ci mieszkający na globalnym południu.
Szybkie i dramatyczne przekształcenie naszego społeczeństwa w ciągu ostatnich kilku miesięcy otworzyło przestrzeń do kwestionowania założeń dotyczących tego, co jest możliwe. „To, co wczoraj było niewidoczne, nagle staje się jasne i oczywiste” – powiedział historyk brytyjsko-nigeryjski Dawid Olusoga, opisując, jak ludzie w moim rodzinnym kraju przebudzili się do faktu, że nasz obecny dobrobyt jest mocno zbudowany na fundamencie naszej kolonialnej przeszłości handlu niewolnikami. Z tego też powodu w swoim programie na rzecz zielonej i sprawiedliwej odbudowy C40 burmistrzowie czerpali inspirację z osób, które moglibyśmy nazwać „ekonomistami XXI wieku”, takimi jak Kate Raworth i Mariana Mazzucato; dążą do pozycjonowania się jako przedsiębiorcze władze miast, uwalniające moc inwestycji publicznych, regulacji i usług publicznych w celu tworzenia i kształtowania rynków, które umożliwiają ludziom prosperowanie w granicach środowiska.
At C40 zasada równości od dawna jest integralną częścią naszej pracy. Miasta z Globalnego Południa stanowią połowę C40członkostwa i zapewniamy, że działania na rzecz klimatu sprzyjające włączeniu społecznemu znajdują się w centrum naszych programów. Na poziomie globalnym, krajowym i lokalnym społeczności zagrożone systemowym rasizmem są najbardziej dotknięte zarówno COVID, jak i załamaniem klimatycznym. Ci, którzy wyszli na ulice w 2019 r., domagając się działań na rzecz klimatu, demonstrowali również w miastach na całym świecie, wspierając ruch Black Lives Matter. Ruchy te są ze sobą powiązane i naszym obowiązkiem jako działaczy na rzecz klimatu jest zapewnienie sukcesu obu.
To bez wątpienia przełomowe chwile. Byliśmy już o krok od niekontrolowanego załamania klimatycznego, a pandemia COVID jeszcze dobitniej pokazała, jak krucha jest ludzka cywilizacja. Teraz szybko rozwijający się ruch na rzecz sprawiedliwości rasowej przypomniał nam wszystkim o głębokich i niszczących nierównościach w naszych społeczeństwach. Nie traćmy więcej czasu na demontaż upadłej ekonomii minionych stuleci i zgniłych teorii, które za nią stoją, i szybko wejdźmy w nową fazę rozwoju ludzkości opartą na sprawiedliwości rasowej, społecznej i klimatycznej.